Now playing, czyli co jest grane?

Dyskusje na temat ulubionych gier użytkowników. Planszówki? Playstation czy Xbox?

Moderator: con shonery

Awatar użytkownika
Prez
Posty: 274
Rejestracja: 26 lip 2019, 8:29
Ostrzeżenia: 1

Re: Now playing, czyli co jest grane?

Post autor: Prez » 17 lis 2019, 23:05

zacząłem Until Dawn, fajny klimat. jakie opinie panowie i panie?

Awatar użytkownika
oyche
Posty: 1778
Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:38
Lokalizacja: €=

Re: Now playing, czyli co jest grane?

Post autor: oyche » 18 lis 2019, 16:17

Cz4rny1337 pisze:
17 lis 2019, 17:32
No ja balansowalem w zależności od tego kim byłem (moj błąd w sumie) i tak:
Spoiler
Pokaż
Jako Marcus walczyłem pokojowo o prawa androidów, jako łaska nie zmieniłem nastawienia do dziecka kiedy odkryłem ze to android tez i chciałem uciec, jako detektyw robiłem wszystko żeby rozwiązać sprawę ale balansowalem trochę pomiędzy ludzkimi odruchami aby przyjaźnić się z hankiem. Finalnie:
- Marcus podczas marszu został zastrzelony, i od tego momentu moj plan zaczął się jebac. North przejęła kontrole i zrobiła wojnę
- łaskę i dziewczynkę rozjebala straż graniczna bo zobaczył typ zamieszki
- Hank się na mnie wkurwil i zrzucił z dachu a ja zostałem robotem bo nie miałem innej opcji dialogowej.
Droidy wypierodlono do obozów i elo koniec

Chujowe 3/10
Spoiler
Pokaż
no to dupa, markus ci za szybko odpadł, na końcu dużo się dzieje z nim
taki urok (albo chujowa mechanika), że zła decyzja na początku gry pozbawia cię 1/3 kontentu
a nie miałeś tej drugiej opcji dialogowej bo za mało ludzkich odruchów wykazałeś w trakcie rozgrywki
SELF PRIDE
WORLD WIDE

Awatar użytkownika
Luxair
Posty: 935
Rejestracja: 24 kwie 2019, 19:38

Re: Now playing, czyli co jest grane?

Post autor: Luxair » 18 lis 2019, 17:09

Chojny pisze:
16 lis 2019, 22:10
co do trójki to zapadło mi w pamięci że śp rekon strasznie hejtował, ale ja uważam że to równie dobra pozycja co dwójka, a nawet troszkę jednak lepsza przez garść drobnych usprawnień - choćby walki wręcz która w końcu zaczęła mieć sens. cały etap na wrakowisku i statku, chociaż był ZUPEŁNIE zbędny fabularnie, zapadł mi w pamięci jako najlepsza sekwencja całej serii, arcydzieło dobrego designu lokacji
W trójce była ta scena z walką na samolocie z otwartą ładownią? Najpiękniejsze to było!

Muzykometeoropata pisze:
13 lis 2019, 13:57
Odpaliłem The Binding of Isaac: Afterbirth taka prosta gra a tak wciąga.
Spoiler
Pokaż

MicBar
Posty: 91
Rejestracja: 17 kwie 2019, 18:53

Re: Now playing, czyli co jest grane?

Post autor: MicBar » 18 lis 2019, 17:12

Przypomnieliście mi o Detroit i dokończyłem
Spoiler
Pokaż
Kara się budzi żywa na wysypisku.
Marcus pokojowo kończy protest po pocałowaniu tej drugiej.
Conora nie pamiętam, bo mi wcześniej odpadł. :D
A Until Dawn jest bardzo fajne do pewnego momentu, potem dupa. Konkretnie
Spoiler
Pokaż
Jak wjeżdża ten motyw potworów itp. Jako thriller siadało dużo lepiej niż motywy rodem z horroru.
Ostatnio zmieniony 19 lis 2019, 7:32 przez MicBar, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Parlae
Posty: 88
Rejestracja: 29 lip 2019, 16:29
Kontakt:

Re: Now playing, czyli co jest grane?

Post autor: Parlae » 18 lis 2019, 17:22

Luxair pisze:
18 lis 2019, 17:09
Chojny pisze:
16 lis 2019, 22:10
co do trójki to zapadło mi w pamięci że śp rekon strasznie hejtował, ale ja uważam że to równie dobra pozycja co dwójka, a nawet troszkę jednak lepsza przez garść drobnych usprawnień - choćby walki wręcz która w końcu zaczęła mieć sens. cały etap na wrakowisku i statku, chociaż był ZUPEŁNIE zbędny fabularnie, zapadł mi w pamięci jako najlepsza sekwencja całej serii, arcydzieło dobrego designu lokacji
W trójce była ta scena z walką na samolocie z otwartą ładownią? Najpiękniejsze to było!
Tak, w trójce. Dobre to było.

Atlantis też było zajebistą miejscówą z 3.

Awatar użytkownika
alis_springs
Posty: 42
Rejestracja: 17 kwie 2019, 16:49

Re: Now playing, czyli co jest grane?

Post autor: alis_springs » 18 lis 2019, 19:52

trochę mało czasu na granie przez studia ale jak mam czas przy weekendzie, to odpalam sobie assasin's creed 2, czasem fallout new vegas i ostatnio kupiłem sobie skyrima, ale nie pograłem w niego za dużo jeszcze.
ale oprócz gierek na kompa, notorycznie, zazwyczaj na kiblu, napierdalam w gierki z NESa na telefonie

frontkick
Posty: 331
Rejestracja: 04 paź 2019, 19:26

Re: Now playing, czyli co jest grane?

Post autor: frontkick » 20 lis 2019, 14:04

Gram w pierwszy System Shock i jestem zdumiony tym jaka to jest złożona i zajebista gra w porównaniu do Dooma chociażby, parę lat sie jej balem i myslalem ze nie ogarne przez archaiczność ale jaram się jak pojebany po pierwszych kilku godzinach

Awatar użytkownika
Parlae
Posty: 88
Rejestracja: 29 lip 2019, 16:29
Kontakt:

Re: Now playing, czyli co jest grane?

Post autor: Parlae » 30 lis 2019, 15:10

Uwaga, niepopularna opinia. ;)

No więc, skończyłem ostatnio The Last of Us. Ile to ja się nasłuchałem opinii o tym, jak ta gra jest genialna, fabuła doskonała itp. Oczekiwałem czegoś naprawdę przemocnego. Tymczasem podczas przechodzenia tej gry nie odczuwałem dosłownie nic, zero emocji. No chyba, że wkurw podczas walk z purchlakami. Możliwe, że historia dawałaby większego kopa, gdybym nie przeczytał "Drogi" McCarthy'ego. Ale przeczytałem i niestety jest to wszystko bardzo podobne. Całą historię możnaby opisać jednym zdaniem "Facet i dziewczynka podróżują po świecie zabijając zombiaki i innych walczących o przeżycie ludzi". Wiem, maksymalne uproszczenie, ale tak to wygląda według mnie. Nie ma tu żadnych zwrotów akcji
Spoiler
Pokaż
no chyba, że ten wątek z Davidem, ale to mocno na wyrost
, emocjonalnych rollercoasterów w stylu Mass Effecta czy Bioshocka. Daleko historii też do Red Dead Redemption 2, który dawał mi takiego kopa emocjonalnego, że mocno przeżywałem to, co działo się z Arthurem.
Spoiler
Pokaż
Gdy był chory, to cały rozdział był na maxa depresyjny i ja też się czułem podobnie.
Nie zrozumcie mnie źle, sama gra jest dobra, nawet bardzo. Postacie są świetnie nakreślone, można ich polubić, gameplay jest super ale sama historia to meh. I tak jak po wielu pozytywnych recenzjach, oczekiwałem gry genialnej 10/10, dostałem coś w stylu 8/10 albo no dobra 9/10. Bo sama gra też miała parę bugów i głupich rozwiązań. Np. podczas walki z Davidem tak mi się "zawiesił", że stał w jednym miejscu i spokojnie mogłem go zadźgać.

Ktoś uważa podobnie? Jak nie, to dlaczego? Wejdźmy w polemikę.

MicBar
Posty: 91
Rejestracja: 17 kwie 2019, 18:53

Re: Now playing, czyli co jest grane?

Post autor: MicBar » 30 lis 2019, 20:20

Mnie w TLOU poruszył głównie wątek relacji Joela i Ellie, ale mnie taki motyw zawsze mocno chwyta za serduszko.
Spoiler
Pokaż
utracone dziecko i odnalezienie córki w głównej bohaterce
No i zakończenie, po którym zadałem sobie dwa pytania -
Spoiler
Pokaż
Czy Joel zachował się niewłaściwie i egoistycznie nie dając Ellie wyboru? Tak. Czy na jego miejscu zrobiłbym inaczej? Nie sądzę.
Strasznie ambiwalentne uczucia miałem w trakcie napisów końcowych, a to chyba najbardziej cenię w fabułach gier.

Awatar użytkownika
Parlae
Posty: 88
Rejestracja: 29 lip 2019, 16:29
Kontakt:

Re: Now playing, czyli co jest grane?

Post autor: Parlae » 30 lis 2019, 20:56

MicBar pisze:
30 lis 2019, 20:20
Mnie w TLOU poruszył głównie wątek relacji Joela i Ellie, ale mnie taki motyw zawsze mocno chwyta za serduszko.
Spoiler
Pokaż
utracone dziecko i odnalezienie córki w głównej bohaterce
No i zakończenie, po którym zadałem sobie dwa pytania -
Spoiler
Pokaż
Czy Joel zachował się niewłaściwie i egoistycznie nie dając Ellie wyboru? Tak. Czy na jego miejscu zrobiłbym inaczej? Nie sądzę.
Strasznie ambiwalentne uczucia miałem w trakcie napisów końcowych, a to chyba najbardziej cenię w fabułach gier.
Tak to prawda. Główne postacie i ich relacje są znakomicie napisane. Głównie to jak ta relacja między nimi się rozwijała popychało grę do przodu.
Spoiler
Pokaż
No i sama przemiana Ellie, może nie w morderczynię, ale w taką co zabija bez skrupułów. To było mocne.

Awatar użytkownika
daveyo
Posty: 1277
Rejestracja: 29 lip 2019, 14:22
Lokalizacja: Wszędzie

Re: Now playing, czyli co jest grane?

Post autor: daveyo » 03 gru 2019, 12:19

Odpaliłem sobie wczoraj na nowo po długiej przerwie Pillars of Eternity i jaka ta gra jest piękna. :bowdown: :oops:
I think I'ma die alone inside my room.

Awatar użytkownika
genocidegeneral
Posty: 1088
Rejestracja: 17 kwie 2019, 18:50

Re: Now playing, czyli co jest grane?

Post autor: genocidegeneral » 03 gru 2019, 17:57

właśnie, miałem ogarnąć dwójkę, bo tam chcieli system turowy wprowadzić, przecież to napierdalanie aktywnej pauzy co chwilę i patrzenie czy wykonany atak zadał wrogowi obrażenia albo nadał jakiś ciekawy status to żart

sam zacząłem dos2 po raz drugi i tam jest zajebista walka
And then it's dysfunction this, and dysfunction that, and dysfunction vaffancul!

Awatar użytkownika
Kalom
Posty: 869
Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:33

Re: Now playing, czyli co jest grane?

Post autor: Kalom » 03 gru 2019, 18:15

genocidegeneral pisze:
03 gru 2019, 17:57
przecież to napierdalanie aktywnej pauzy co chwilę i patrzenie czy wykonany atak zadał wrogowi obrażenia albo nadał jakiś ciekawy status to żart

to
nigdy nie byłem w stanie się przekonać do gier tego gatunku przez te pauzy zajebane
divinity robi to najlepiej

nigdyniebralemkoksu
Posty: 40
Rejestracja: 22 maja 2019, 17:09

Re: Now playing, czyli co jest grane?

Post autor: nigdyniebralemkoksu » 05 gru 2019, 0:19

Skończyłem wczoraj Wolf Among Us. Zajebiste.
Z Telltale próbowałem wcześniej Walking Dead, ale jakoś nie chwyciło.
Tutaj kupił mnie od razu klimat, grafika, szczególnie nocne scenerie.
Super konflikt głównego bohatera.
Pomyślałem nawet, żeby sięgnąć do komiksu, chociaż w życiu żadnego nie skończyłem czytać.

Awatar użytkownika
Peyton
Posty: 260
Rejestracja: 01 maja 2019, 23:56
Lokalizacja: Krakau

Re: Now playing, czyli co jest grane?

Post autor: Peyton » 05 gru 2019, 1:04

Death Stranding <3.
Ożesz kurwa, ale ta gra mi robi dobrze w mózgu... Najlepsze co spotkało mnie od bardzo dawna z dziedziny branży gier.

Wysłane z mojego SM-G975F przy użyciu Tapatalka


Awatar użytkownika
Drmz
Posty: 297
Rejestracja: 23 kwie 2019, 8:12
Kontakt:

Re: Now playing, czyli co jest grane?

Post autor: Drmz » 05 gru 2019, 8:19

Wróciłem do ostatniego God of Wara i boziu jaka to fajna gierka jest przecież. Sieka przyjemna, graficzka robi wrażenie. Fabuła ogólnie trochę taki film obyczajowy, ale do przeżycia. Jak zwiększysz poziom trudności to walka nabiera zupełnie innego wymiaru, ale po chwili wróciłem do normalnego trybu, bo jednak napierdalanie zwykłego kościeja przez 2 minuty odbiera ten feeling bycia przejebanym Kratosem.
Spoiler
Pokaż
czemu nikt mnie nie powiedział wcześniej, że w tej gierce wracamy do kos ze wcześniejszych części? uuu nostalgia

ODPOWIEDZ