Alcomindz Mafia - ON A MISSION (2019)

Kategoria poświęcona albumom.

Moderatorzy: Jose, Miechu

Awatar użytkownika
kapec
Posty: 500
Rejestracja: 17 kwie 2019, 21:01

Re: Alcomindz Mafia - ON A MISSION (2019)

Post autor: kapec » 14 wrz 2019, 5:13

Ja nie mam pojęcia, ale założyciel tematu w czwartym poście tematu dał coś takiego

Zephyr pisze:Kietlon już dawno odciął się od nagrywek i robienia bitów, zajął się po prostu życiem codziennym. Szkoda, bo bity Kietlona to jebany majstersztyk, podobnie jak jego dawne zwroty :D Mam nadzieje, że jeszcze kiedyś nagrają coś pełnym składem.

Awatar użytkownika
vampmoney
Posty: 511
Rejestracja: 18 kwie 2019, 3:10
Lokalizacja: Jarosław, Subcarpathian

Re: Alcomindz Mafia - ON A MISSION (2019)

Post autor: vampmoney » 14 wrz 2019, 13:32

Kietlon nie da nigdy żadnej zwroty już ale produkcyjnej działaności na ament nie zakończył o tak wam powiem

Awatar użytkownika
BENGAL
Posty: 75
Rejestracja: 16 sie 2019, 18:26

Re: Alcomindz Mafia - ON A MISSION (2019)

Post autor: BENGAL » 14 wrz 2019, 15:38

generalnie to na tym mixtape slychac w huj ze koldi sie zrobil otluszczony i ciapowaty i efektem jest to ze jest nijaki i miekki w lirycsach i zgubil swoja narkotyczna charyzme. kolins brzmi tak jak zawsze czyli jak jakis gruby janusz rapu z warszawy i huj wie o co mu chodzi jak nawija, fifson to mysli jakby dalej wazyl 60 kilo i sie kumplowal z kolorowyksiaze ale zapomnial ze sie ulal i ma na mordzie brode co jak loniaki wyglada. przesluchalem 3 numery z czego 1 w calosci a dwoch to juz po huju nie dalem rady bo te bity sa taka hujowizna ze brzmia jak jakies szkielety bitow. dla starych fanow i zjebow to wystarczy i moga nawet to polubic.
tutaj jest niestety kurwa balans na cienkiej lini i to nie kokainy i innych psychoaktywnych lin ktore kiedys ten kolektyw napedzaly i na ktorych ten kolektyw balansuje miedzy totalnia hujnia a zajebista muzyka. chlopaki maja juz grubo sprane glowy dragami ale to akurat ich plus i niestety przespali moment nie poszli po ten szmal np koldi wyjebal sie na sb mafje i to wszystko z kilometra czuc bo ogranicza ich hajc. a po dordze co prezentuje ten mikstejp widac ze zapomnieli o swoim glownym atucie czyli bitach i ich doborze. w momencie jak wychodzily kurwy nosy sianokosy czy jakos tak brali najlepsze bity bangerow ze stanow na ktorych nacpane do granic mozliwosci czarnuchy robili totalny rozpierdol a muzyka byla ciagle hitami i to samo potrafili osiagnac oni sami na polskie podziemie. gdyby koldi nakurwial takie lirycsy wtedy na 90bmp to nikt by tego kurwa nigdy nie wzial na powaznie i byy sie nigdzie nie przebil ale bity zajebane murzynom i bity kietlona zamienialy to wszystko w pierdolone blyszczace diamenty albo wtedy to akurat pokruszone blyszczace krysztaly rckow. kietlon byl dla nich czyms jak young chop dla chief keefa. opuszczenie tej konwencji produkowania muzyki to dla nich strzal w kolano a droga w taka strone moze niestety juz ich kurwa uwstecznic.
ten problem kurwa jednak wyszedl z tego ze koldi niby odpulil melanz i odrazu odpulil rap na jakis czas, wjebal sie w promowanie ludzi jako alc ale kiedy sie skroili ze nadal w huj ludzi slucha ich muzyki i ich muwment jest wielki postanowili to reaktywowac bo zobaczyli jak duza jest rodzina alc. chlopaki jebneli sie w pogon zeby nadrobic stracony czas i starajac sie isc sie za ciosem napierdalajc swoje jazdy ale nigdy nie pomysleli co jest podstawa ich sukcesu, nie mieli menagerow, mieli chwile kieltona. gdyby tam ktos byl kumaty to by powiedzial kurwa co wy odkurwiacie musicie to odjebac tak i tak. patrzac na to kurwa tak wiecie na realnie to oni napierdalali tak naprawde cpunskie disco polo rapowe, zawsze zajebista oprawa muzyczna bicikow, proste lirycsy ktore siedza ci w glowie i mozesz przy tym nakurwiac biesiade. teraz tych kawalkow to za huja nie zapamietasz. np tylko numer u balagane ma dobry bicik i to sie da nawet posluchac. tutaj to brzmia te bity jak jakies szkielety. ani tego nie puscisz na chalupie na libacji ani do fury nie wpierdolisz. a takie kurwa bity np https://www.youtube.com/watch?v=DgtNoEy ... qx&index=8 albo np zakaz cpania to ci siedzi w glowie i huj. dlatego dojebane bity, potem odkurwienie klipow z jakas konkretna ekipa filmowa i oni sa nr 1 na scenie. mozna byc mega hujowym raperem a robic bengery tylko trzeba miec dobre bity i to realizuje aktualnie kizo.

Awatar użytkownika
cloud
Posty: 290
Rejestracja: 17 kwie 2019, 20:31
Lokalizacja: SZN

Re: Alcomindz Mafia - ON A MISSION (2019)

Post autor: cloud » 15 wrz 2019, 10:24

wpadam tutaj zostawić bowdown dla Jaca za ten solowy numer, odnośnie reszty wypowiem się jak uda mi się całość odsłuchać od A do Z.

Jaco Krul :bowdown:

radioaktywnyodpad
Posty: 56
Rejestracja: 28 lip 2019, 9:11

Re: Alcomindz Mafia - ON A MISSION (2019)

Post autor: radioaktywnyodpad » 15 wrz 2019, 11:02

Czyli te alcomindzy to wizerunkowo postćpuny z rysami ma psychice i miękkimi fajkami? :joint:
Słucham tylko polskiego rapu, jebią mnie wasze bożki ze Stanów.

Awatar użytkownika
vampmoney
Posty: 511
Rejestracja: 18 kwie 2019, 3:10
Lokalizacja: Jarosław, Subcarpathian

Re: Alcomindz Mafia - ON A MISSION (2019)

Post autor: vampmoney » 15 wrz 2019, 17:02

^ nie
Btw właśnie wróciłem z imprezy i on a mission sprawdzało się więcej niż wybitnie, prywatny klasyk

Awatar użytkownika
SWN
Administrator
Posty: 1688
Rejestracja: 17 kwie 2019, 0:46
Lokalizacja: Kałków
Kontakt:

Re: Alcomindz Mafia - ON A MISSION (2019)

Post autor: SWN » 15 wrz 2019, 22:54

Zaskoczyłem się bardzo mocno na plus. Alcomindzów od zawsze traktowałem wyłącznie w kategorii ciekawostki, rapu nagrywanego na słynnym rozjebanym laptopie i przyjmowanych z przymrużeniem oka linijek o hurtowych ilościach prądu. Nie będę się powtarzał o zaspaniu, przegapieniu szansy i pretensjach do całego świata, bo zostało już o tym napisane wystarczająco dużo. Cieszy, że chłopaki nadal mają w głowię definicję bangera pachnącą najlepszymi latami trapu w Stanach, kradną stamtąd (i nie tylko, co słychać w numerze inspirowanym Camorą) całymi garściami i co najważniejsze zawsze rozumieli tę konwencję dużo lepiej od częściowo głuchych małolatów parę lat później. Chciałem prostą muzykę, cykacze, ckliwe, inspirowane półgejowskim r'n'b klubowe hooki i dostałem dokładnie taki zestaw z fajnymi dodatkami (solowy numer Koldiego, zajebisty motywator).

highlighty: Ballin, Klątwa, Brzydkie rzeczy, Parę browarków

bangla w furce/10
B to G strikes again, thick hay for bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag

ODPOWIEDZ